środa, 4 czerwca 2014

Oczywiście, że nie!

Wprowadzenie kartek na mięso pozwoli na ograniczenie procederu uboju rytualnego. Natomiast wprowadzenie zasady miesięcznego przydziału kawy pozwoli na zmniejszenie nadciśnienia i objawów nadpobudliwości u dorosłych. Po zredukowaniu mediów do dwóch stacji telewizyjnych  ludzie nie będą dobrze poinformowani, co przełoży się na poziom świadomości - choć tu w sumie wielość stacji telewizyjnych nie ma wpływu na jakość i ilość informacji. Banki w końcu upadną, gdy nikt nie będzie musiał zaciągać kredytów. Tym bardziej hipotecznych - zamiast przez 30 lat spłacać kredyt na mieszkanie będzie można na to mieszkanie przez 30 lat czekać. Tu dodać należy także zwiększenie roli państwa w budowie nowych mieszkań. Niewątpliwie mniejsza ilość aut na ulicach pozytywnie wpłynie na na środowisko naturalne, a także na jakość dróg. Dzięki temu wydatki z budżetu na drogi będą mniejsze, a zwiększy się udział publicznego transportu, będzie można nawet zaobserwować rozkwit PKP. Dodać należy, że mniej obywateli będzie narzekało na wysokie ceny benzyny. Zmniejszy się użycie gazu ziemnego, co będzie swoistym policzkiem dla Rosji. Zmniejszenie asortymentu towarów w sklepach spowoduje, że społeczeństwo przestanie odczuwać niską płacę. Pensji wystarczy na opłacenie mediów, a za to co zostanie i tak nie będzie czego kupić. Zakłady pracy będą państwowe i nie będą liczyły się umiejętności pracownika - tylko jego koneksje. Pensja zaś nie będzie adekwatna do umiejętności i zakresu obowiązków, ale zajmowanego stanowiska, które będzie przekładało się na pozycję społeczną. Wszelkie formy aktywności obywateli zostaną zredukowane do filatelistyki i czytania książek. Będzie to miało korzystny wpływ na rozwój bibliotek i przemysł papierniczy. Jeden telefon na kilka rodzin przyczyni się do zacieśniania więzi sąsiedzkiej. Natomiast brak programów rozrywkowo-otumaniających przyczyni się rozwoju innych form spędzania czasu wolnego, w tym aktywności fizycznej. Szkoła będzie jednostką skupiającą się na edukacji, a egzamin maturalny będzie sprawdzał wiedzę ucznia. Ukończenie studiów będzie skutkowało zasłużonym tytułem i wiedzą wyniesioną z uczelni, a rzemiosła będzie można nauczyć się w szkole zawodowej. Znikną kolejki do lekarzy specjalistów, a przyzwolenie na łapówki i dowody wdzięczności sprawi, że zawód lekarza zostanie bardziej doceniony - podobnie jak inne zawody, np. policjanta, urzędnika, sprzedawcy w sklepie spożywczym. Kościół ponownie zajmie należne mu miejsce wśród ludu, utrzymując się samodzielnie i edukując kolejne pokolenia katolików za własne pieniądze. Politycy zaś nie będą musieli mamić wyborców i namawiać do poparcia ich programu wyborczego. W sumie, to nawet nie będą musieli takiego programu tworzyć. Ach, i oczywiście polityków będzie mniej, szczególnie tych próbujących wmówić, że w Polsce żyje się dobrze, a nawet lepiej niż 25 lat temu.
...


Czy w Polsce teraz, 25 lat później żyje się dobrze?
Oczywiście, że nie.

Przekonaliście mnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz