wtorek, 19 lipca 2022

Powrót córki marnotrawnej

Patrzysz w lustro. Super. Dwa lata zaraz strzelą, a ty się nic nie zmieniłaś. Albo zwyczajnie nie pamiętasz, jak wyglądałaś dwa lata temu. Nie, nie! Tak dobrze wyglądasz pomimo upływu czasu. Trzeba myśleć pozytywnie. Twarz kobiety sukcesu. Jeśli nie tu i teraz, to w niedalekiej przyszłości. 
Na sukces trzeba zapracować. A ty od dwóch lat siedzisz w domu przy garach udając, że spełniasz się w roli matki Polki. Oczywiście kochasz swoje dzieci miłością wielką, nawet gdy stanowią kule u Twojej nogi. Ładne kule, kochane, życia bez nich sobie nie wyobrażasz, ale jednak kule. Dobrze, że sobie nie wyobrażasz, bo jeszcze popadałbyś w depresję, nim doszłabyś do wniosku, że życie bez nich miałoby zupełnie inny sens. Bo, nie oszukujmy się, miałoby nadal, ale inny.
Otwierasz poczytny tygodnik i czytasz mądre słowa znanej kobiety. Feministka, jak Ty. Dobrze gada, polać jej. Czytasz i dowiadujesz się, że z tymi swoimi kulami jesteś egoistką. Jak śmiałaś wydać na tak przeludniony świat kolejne gęby do wykarmienia? Nie masz ani serca, ani sumienia, a już na pewno za grosz rozumu! Okazuje się, że jesteś wiedźmą, która sprowadziła na świat dzieci i teraz one będą cierpiały i głodowały. Przez Ciebie! Zupełnie nieodpowiedzialnie, bez refleksyjnie zaszłaś sobie w ciążę i urodziłaś. Zaczynasz się zastanawiać, czy kobiety, które dzieci nie chcą mieć, są jakieś święte, z których należałoby brać przykład. Trochę się gubisz, bo z drugiej strony mówią, że kobieta jak inkubator - ma rodzić bez względu na okoliczności. Zatem świętą jest kobieta odpowiedzialna za cały świat, odmawiająca sobie cudownego macierzyństwa, czy nastolatka rodząca dziecko będące owocem gwałtu? Trudne decyzje. 
Trochę czasu Ci zajmuje ogarnięcie się z myślami. Kto ma prawo decydować za Ciebie? Jesteś pełnoletnia, nie głupia, a nawet mądra. Wiesz, co jest dla Ciebie dobre, na co Cię stać, na co możesz sobie pozwolić. Decydujesz się na dziecko nie dlatego, że jesteś egoistką, ale dlatego, że jesteś odpowiedzialna. Z tego samego powodu decydujesz się na terminację ciąży. Bez względu na to, jaką decyzję podejmiesz, to zawsze będzie Twoja decyzja. Jeśli rozważałaś różne możliwości to zawsze - ZAWSZE(!!!), będzie decyzja przemyślana, odpowiedzialna. 
Jasne, ja już baba bliżej klimakterium, niż ciąży, ale nawet stojąc jedną nogą nad grobem będzie mnie telepało, jeśli ktokolwiek będzie rozkazywał kobietom, kiedy mają rodzić, a kiedy im nie wolno. To dotyczy i tych, które dzieci nie chcą mieć i chcą skorzystać z antykoncepcji doraźnej lub prawa do przerwania ciąży, jak również tych, które dzieci chcą posiadać, a z różnych przyczyn naturalnie nie mogą. Niby zwykła sprawa - moja macica, moja sprawa. A jednak, gdy dochodzi do meritum problemu, okazuje się, że macica rzecz publiczna i każdy ma do niej większe prawo, niż jej właścicielka. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz