To już się nudne zaczyna robić. Rozumiem, że w polityce sezon ogórkowy, ale ile można słuchać na przemian o sporze w sprawie krzyża lub wewnątrzpartyjnych sporach?
Na przykład taka kwestia podniesienia podatków. Było-minęło. Media uznały, że nie należy się zbytnio nad tym rozwodzić. A ja, jakby nie patrzeć, obywatel, wyborca, odbiorca przekazów medialnych chciałabym wiedzieć ile z budżetu idzie na fundusz kościelny, ile dopłaca się do KRUS. Chciałabym wiedzieć dlaczego politycy nie robią nic, aby równość, którą gwarantuje nam konstytucja była realna. Czy może złożyć wniosek do TK o to, że pani Bronia z saloniku fryzjerskiego płaci obowiązkowe ubezpieczenie w wysokości 700zł, a taki rolnik 300zł rocznie. Chciałabym wiedzieć dlaczego z podatków ateistów opłacany jest kler, podczas gdy wierzący sprzeciwiają się podatkowi kościelnemu. Normalnie nurtuje mnie to okrutnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz