Chociaż niebo się nie zatrzęsło, grom jasny z niego też nie uderzył. Kluzik-Rostowska i Jakubiak wyleciały z partii. Teraz ma być lepiej. Czy aby na pewno?
Kluzik-Rostowska "zmianą" prezesa zarobiła dla partii dodatkowe poparcie w wyborach prezydenckich. Ale wygranej nie dała i więc fajna nie jest.
Jakubiak osobiście nie lubię, jednak muszę przyznać, że wykazała się mega lojalnością wobec swojej partii i jej prezesa. Jednak nie dość lojalna była więc fajna nie jest.
Poncyliusz usunął się w cień, więc nie oberwał - nawet rykoszetem. Choć tu może się wstrzymam, bo jeszcze nic nie wiadomo.
Zatem stało się to co miało się stać. Jednak nie galopowałabym ze stwierdzeniem, że to już koniec tej opowieści. Z niecierpliwością będę śledziła losy obu pań. Jeśli pozostaną tam gdzie je wywalono to będzie to strata czasu, mojego oczywiście. Jeśli natomiast mają trochę oleju w głowie - a mieć powinny - założą partię własną. Nie wiem jednak jak się Jakubiak zapatruje na mniej prawicową a bardziej liberalną politykę. Z drugiej jednak strony to trochę na siłę. Przecież to, że obie panie stały się w PiS persona non grata nie jest jakąś niespodzianką. Zamiast mieć własną godność, odejść, działać postały w niełasce prezesa - nie wiem po co - czekając na wyrok.
Kaczyński pokazał jedynie, że nie ważni są dla niego ludzie, a jedynie to czy się z nim zgadają. Nie zgadzają? To podziękujemy. Choć nawet nie podziękujemy, tylko kopniemy w cztery litery. Nie liczą się przecież zasługi, te nigdy nie będą wystarczające. Politycy PiS mają stawać przed kamerami, zostawiać rozum w domu i chwalić prezesa, tłumaczyć prezesa i opowiadać o tym, jaki on jest rewelacyjny. Jak komuś się nie podoba, to oczywiście drzwi pozostają otwarte. Poglądy polityczne nie mają znaczenia - ogólnie to taka inna wersja Kononowicza - nie ma nic, poza prezesem i jego jedyną słuszną racją.
A na marginesie: chyba nikt nie tworzy tak negatywnego wizerunku PiS jak sam prezes partii. Czyż to nie hipokryzja? Czy może panie mają służyć mu za przykład? Innym?
A na marginesie: chyba nikt nie tworzy tak negatywnego wizerunku PiS jak sam prezes partii. Czyż to nie hipokryzja? Czy może panie mają służyć mu za przykład? Innym?
Amen.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz