środa, 3 listopada 2010

Tacierzyństwo.

„Wrzuć coś od czasu do czasu o walce ojców o godność i dobro dzieci albo o ojcach samotnie wychowujących swoje małe skarby. Ojcom jest jeszcze ciężej. Pozdrawiam.”

Kiedyś szukałam odpowiedzi na pytanie odnośnie pewnych kwestii prawnych i o dziwo znalazłam to, czego szukałam na stronie poświęconej ojcom walczącym o prawa do opieki nad dziećmi.
Morał? Krótki: kobietom to nie potrzebne, gdyż przyjęło się, że to im należy się opieka nad dzieckiem, ojciec natomiast musi walczyć.
Jednak pozostaje też inna kwestia. Różnica między ojcem a tatą. Ojcem po prostu się jest, ot wystarczy zasiać nasionko i gotowe. Na tatę trzeba sobie zasłużyć. I tu chyba jest problem, o którym pisze Rafał.
Zatem drogi Rafale, nic nie bierze się z powietrza. Przeświadczenie, że ojcowie są nieodpowiedzialni, nie wychowają dziecka tak jak matka wzięło się z tego, że tak właśnie jest w większości przypadków. Ale to nie tłumaczy wyjątków. Tych ojców, którzy kochają swoje dzieci często bardziej niż ich matka. Oczywiście, że i Wy, ojcowie macie pod górkę.
Na początek sama kwestia rodzenia. Przecież to kobiety rodzą prawda? Tylko kiedy kobieta nie chce urodzić dziecka, nawet gdy mężczyzna deklaruje, że to on je wychowa najczęściej ostateczną decyzję podejmuje kobieta.
Kwestia wychowania. Ojcowie wychowują - tu nie zaprzeczę. Jednak w większości przypadków to na kobiecie ciąży odpowiedzialność za dziecko - choć ta nie musi być wcale odpowiedzialna. 
Samotne tacierzyństwo? To dopiero jest problem. U nas nie funkcjonuje w ogóle takie pojęcie. Wprawdzie idziemy z duchem czasu, ojcowie mogą brać urlopy wychowawcze, rozpatruje się tacierzyńskie. Ale o samotnym ojcu się nie mówi głośno tak jak o samotnym macierzyństwie. Istnieją nieliczne grupy wsparcia, ale to nadal temat, o którym się milczy. 
Kobiecie trudno jest pełnić rolę matki i ojca, jednakże instynkt macierzyński pomaga im stawić czoła trudom wychowania. Ojcowie tego instynktu nie posiadają, stąd ich trud jest większy, większy nakład pracy, który nie przyniesie efektów jeśli mężczyzna nie będzie wkładał maksimum wysiłku w to, by swoje dziecko zrozumieć.
Ponad to wszystko pozostają jeszcze te same problemy, np. jak się rozdwoić, potroić i wydłużyć dobę, by móc ogarnąć to co przynosi każdy dzień. Zatem może pozostańmy przy tym, że trudno samemu wychowywać dzieci, życie samotnego rodzica nie jest sielanką - choć uśmiech dziecka wynagradza każdy trud, ból i rozwiewa wątpliwości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz