Jestem przeciwna obrażaniu uczuć wszelakich i mocno żałuję, że Kodeks karny wspomina tylko o uczuciach religijnych. Nie widzę powodu, by te miały być pod jakąś wybitnie szczególną ochroną. Szczególnie, gdy osoby tak często czujące, że ich uczucia zostały obrażone, bez mrugnięcia okiem obrażają uczucia innych osób (tak, tak, istnieją uczucia inne, niż religijne i można je obrazić).
Dorota Nieznalska.
Instalacja pt. Pasja została wystawiona w 2001 roku w Galerii Wyspa w Gdańsku. Instalacja składała się z części wideo ukazującej mężczyzną ćwiczącego na siłowni oraz zawieszonego na łańcuchu metalowego krzyża z wkomponowanym w jego centrum zdjęciem penisa. Również w 2001 roku instalacja wystawiona była w Galerii Arsenał w Białymstoku, jednakże penis został zasłonięty.
W 2002 roku, gdy galeria była zamknięta dla publiczności miał miejsce incydent z udziałem członków LPR, którzy weszli siłą do galerii i zażądali wydania im części instalacji - stalowego krzyża; później posłowie LPR złożyli doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.
W 2003 roku Nieznalska została oskarżona o obrazę
uczuć religijnych i skazana na karę wykonania prac
społecznych. Po tym jak odwołała się od wyroku została w 2010 roku ostatecznie oczyszczona z zarzutów.
"Pasja, która w żaden sposób nie była związana z religią czy wiarą, a dotyczyła wyłącznie obecnej w naszej kulturze namiętności do uzbrajania męskości w mięśnie podczas uporczywych ćwiczeń w siłowniach, została błędnie potraktowana jako atak na największe świętości"
Adam "Nergal" Darski.
W 2007 roku na koncercie w gdyńskim klubie Ucho Nergal podarł Biblię mówiąc przy tym m.in.: „Żryjcie to g…o!”. Nazwał też Biblię „kłamliwą księgą”, a
Kościół katolicki - „największą zbrodniczą sektą”. Kartki podartej Biblii spalili
później fani zespołu.
W 2008 roku były poseł UW Ryszard Nowak złożył doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa, ale postępowanie zostało umorzone, więc złożył pozew cywilny o obrazę uczuć religijnych - to postępowanie zostało umorzone przez sąd. Darski złożył pozew przeciwko Nowakowi o naruszenie dóbr osobistych. Wprawdzie na początku 2009 roku zapadł wyrok nakazujący Nowakowi przeproszenie Darskiego, jednak Nowak odwołał się i pod koniec roku sąd II instancji
uchylił wyrok i skierował go do ponownego rozpatrzenia.
W 2010 roku na wniosek czterech posłów PiS prokuratura w Gdyni ponownie zajęła się sprawą obrazy uczuć religijnych przez Nergala. Po pół roku sprawa została umorzona, ale po zażaleniu złożonym przez prokuratora sąd zdecydował o ponownym rozpatrzeniu sprawy. W 2011 roku Nergal został uniewinniony.
W 2011 roku Nowak kolejny raz wzniósł pozew sądowy przeciwko Nergalowi o obrazę uczuć religijnych poprzez znieważenie papieża JPII i pochwalanie mordu na świętym Wojciechu w utworze zespołu Behemoth pt. "Chwała mordercom Wojciecha". W 2012 roku Nowak złożył do prokuratury zawiadomienie o gwałcie, którego mieli się dopuścić muzycy Behemoth
podczas trasy koncertowej. W tym samym roku Nowak złożył w prokuraturze
zawiadomienie o przestępstwie obrazy uczuć religijnych, którego miał się
dopuścić się Nergal podczas koncertu podpalając krzyże.
W 2013 sąd w Gdańsku uchylił uniewinniający Nergala wyrok wydany przez sąd w Gdyni i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Od wyroku gdyńskiego sądu w 2013 roku odwołała się prokuratura i Nowak. W 2014 roku sąd w Gdańsku podtrzymał wyrok sądu niższej instancji i muzyk został uniewinniony.
"Nie jestem wyznawcą szatana, który jest tylko narzędziem mojej pracy artystycznej. Składanie czci jakimkolwiek bogom, także tym rogatym, kłóciłoby się z moim poczuciem wolności".
Jacek Markiewicz.
Instalacja "Adoracja Chrystusa" powstała w 1992 roku i wtedy też została zaprezentowana podczas otwarcia Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie. Instalacja ma formę filmu, na którym artysta leżąc nago na podłodze wyłożonej plastikową folią obok krucyfiksu ociera się i pieści figurę Chrystusa dotykając ją genitaliami. Film jest elementem pracy dyplomowej Markiewicza, którą obronił w 1993 roku na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W 2013 roku praca była pokazywana na wystawie "British
British Polish Polish: Sztuka krańców Europy, długie lata 90. i dziś" w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie.
W 2013 roku posłowie PiS złożyli doniesienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa obrazy uczuć religijnych poprzez znieważenie świętości w postaci figury Jezusa Chrystusa. Odbył się także protest przeciwko prezentowaniu instalacji - przed Centrum Sztuki Współczesnej protestowało ok. 100 osób. W 2014 roku prokuratura umorzyła śledztwo.
Absurdalnym przykładem nadużycia jest wycofany z poznańskiego festiwalu Malta spektakl Rodrigo Garcii "Golgota Picnic". Absurd polega na tym, że choć jeszcze sztuka nie została wystawiona to już obraziła uczucia religijne. Fakt, że miała być prezentowana wąskiemu gronu odbiorców nie miał znaczenia - księża z ambony obiecywali pełną mobilizację i zamieszki, by nie dopuścić do wystawienia spektaklu.
"Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."
Artykuł 196 KK jest mocno nadużywany z bardzo prostego powodu - nadinterpretacji pojęcia "publiczny".
publiczny - dotyczący całego społeczeństwa lub jakiejś zbiorowości; dostępny lub przeznaczony dla wszystkich.
W przytoczonych tu przypadkach trudno mówić, by doniesienia do prokuratury składały osoby, które były bezpośrednimi odbiorcami przekazu i ich uczucia religijne zostały obrażone. Żaden z polityków nie kupił biletu do Galerii Wyspa w Gdańsku czy na koncert Behemoth w Gdyni. Protestujący przed Centrum Sztuki Współczesnej nie wyszli wstrząśnięci wystawą lecz zostali zebrani, by protestować przeciwko czemuś, co powstało ponad 20 lat temu. Nawołujący do zamieszek księża i środowiska skrajnie prawicowe odebrały wolność obywatelom, którzy nie czuli się obrażeni Golgota Picnic i chcieli spektakl zobaczyć.
Ostatecznie sztuka, czy też artystyczny przekaz skierowany do wąskiego grona odbiorców dzięki "obrazie uczuć religijnych" staje się wtedy publiczny - cała Polska ogląda sztukę Nieznalskiej i Markiewicza oraz koncerty Behemoth, zbierają się grupy poparcia dla Garcii i wydarzenia polegające na czytaniu, a nawet wystawianiu własnego Golgota Picnic. Skrajnie pozytywnie rzecz ujmując trudność w akceptacji kontrowersyjnej sztuki prowadzi do jej rozpowszechniania.
Nie jestem za tym, by znieważać krucyfiks (uważam, że sam krzyż nie jest świętym symbolem), tak samo jak gwiazdę Dawida czy inne święte symbole; jestem przeciwna znieważaniu Biblii, Koranu, Tory i innych świętych pism. Dla mnie wprawdzie nie mają one znaczenia, ale szanuję wiarę drugiego człowieka razem z jej symbolami. Jednak jeśli już ma to miejsce i dzieje się to bez udziału wierzącego, to o jakiej obrazie możemy mówić? Jeśli nie jest to wymierzone wprost w wierzącego - o jakiej obrazie możemy mówić? Istnieje wiele artystycznych przekazów nawiązujących do religii i nie traktujących jej z wyższością - mamy spalić wszystko, bo może obrażać uczucia religijne? A co z innymi uczuciami - miłością bliźniego, szacunkiem, wolnością? Czy te są mniejsze, że mają pozostać wtedy tylko, gdy nie kłócą się z religijnymi? I w końcu, czy uczucia religijne to nie miłość i szacunek właśnie?
Ostatecznie sztuka, czy też artystyczny przekaz skierowany do wąskiego grona odbiorców dzięki "obrazie uczuć religijnych" staje się wtedy publiczny - cała Polska ogląda sztukę Nieznalskiej i Markiewicza oraz koncerty Behemoth, zbierają się grupy poparcia dla Garcii i wydarzenia polegające na czytaniu, a nawet wystawianiu własnego Golgota Picnic. Skrajnie pozytywnie rzecz ujmując trudność w akceptacji kontrowersyjnej sztuki prowadzi do jej rozpowszechniania.
Nie jestem za tym, by znieważać krucyfiks (uważam, że sam krzyż nie jest świętym symbolem), tak samo jak gwiazdę Dawida czy inne święte symbole; jestem przeciwna znieważaniu Biblii, Koranu, Tory i innych świętych pism. Dla mnie wprawdzie nie mają one znaczenia, ale szanuję wiarę drugiego człowieka razem z jej symbolami. Jednak jeśli już ma to miejsce i dzieje się to bez udziału wierzącego, to o jakiej obrazie możemy mówić? Jeśli nie jest to wymierzone wprost w wierzącego - o jakiej obrazie możemy mówić? Istnieje wiele artystycznych przekazów nawiązujących do religii i nie traktujących jej z wyższością - mamy spalić wszystko, bo może obrażać uczucia religijne? A co z innymi uczuciami - miłością bliźniego, szacunkiem, wolnością? Czy te są mniejsze, że mają pozostać wtedy tylko, gdy nie kłócą się z religijnymi? I w końcu, czy uczucia religijne to nie miłość i szacunek właśnie?
W zakazie uczuć religijnych nie chodzi o to, by usunąć ze świata wszystko to, co godzi w chrześcijan, gdyż chrześcijanie to nie cały świat, a i nie każdy chrześcijanin jest tak delikatny, by raniła go sztuka i brak wiary innego człowieka.
//
Dodam jeszcze na marginesie, że w miejscach kultu religijnego - kościołach katolickich, bardzo często dochodzi do obrazy uczuć religijnych, gdyż księża niejednokrotnie wykorzystując mowę nienawiści przeczą chrześcijańskiemu przesłaniu miłości bliźniego i występują przeciwko Bogu chcąc sądzić przed nim życie drugiego człowieka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz